List do Prezesa NFZ p. Jacka Paszkiewicza

Warszawa, 10 grudnia 2011

Szanowny Pan

Jacek Paszkiewicz

Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia

Szanowny Panie Prezesie, Szanowni Państwo,

Dostarczamy Państwu dokument, który, mamy nadzieję, przyczyni się do zmiany polskiej polityki finansowania

lecznictwa uzależnień narkotykowych, dzięki czemu dokonana zostanie konieczna z punktu widzenia potrzeb

społecznych, głęboka jego restrukturyzacja.

Biuro Rzecznika Praw Osób Uzależnionych w części II, swojego Raportu (w załączeniu), przedstawia polski system

pomocy osobom używającym narkotyków, identyfikując wiele nieprawidłowości w jego działaniu, ale też wskazując

dobre praktyki oraz sposoby rozwiązania najważniejszych  problemów.

W  Raporcie znajdziemy dane dotyczące struktury i dostępności świadczeń, nakładów na leczenie, efektów

działania systemu oraz jego poszczególnych segmentów.

Jego autorzy stwierdzają, że  nasz model pomocy daleko odbiega od optymalnego, mimo stosunkowo dobrze

rozwiniętej infrastruktury i coraz lepiej wyszkolonych kadr terapeutycznych.

Nie jest jednak podstawowym problemem systemu, jak się powszechnie uważa, niedostatek finansowania.

Problemem takim jest  niewłaściwa dystrybucja nakładów na pomoc i leczenie, skorelowana ze zjawiskiem

wielopłaszczyznowej monopolizacji świadczeń.

Monopolizacja lecznictwa narkotykowego wyraża się w:

•     uprzywilejowanej pozycji stacjonarnych ośrodków rehabilitacji (przejmują one 75 % całości

nakładów na leczenie „narkotykowe”) względem lecznictwa ambulatoryjnego i substytucyjnego.

W dziewięciu regionach odsetek nakładów na ośrodki stacjonarne przekracza 80 %, a wśród nich

w trzech  90% (lubuski, opolski, warmińsko-mazurski);

•     uprzywilejowaniu lecznictwa niefarmakologicznego;

•     monopolistycznej pozycji największych organizacji pozarządowych,

z których dwie, przejmują ok. 50 % nakładów na całe lecznictwo narkotykowe

(w regionie opolskim jedna organizacja przejmuje według danych z 2009 r. 100% nakładów) –

organizacje te według autorów raportu, prowadzą politykę wspierania dwóch wymienionych

wyżej praktyk monopolistycznych.

 

Raport wskazuje niekorzystne skutki monopolizacji jako takiej, oraz wpływ konkretnych  praktyk na

poszczególne funkcje polskiego systemu przeciwdziałania narkomanii, m.in.:

  • Zanik dyskusji wokół istotnych kwestii narkotykowych – w tym dotyczących samego lecznictwa
  • – spowodowany niechęcią monopolistów do jakiegokolwiek podważania aktualnego porządku;
  • Niedofinansowanie lecznictwa ambulatoryjnego, skutkujące niewłaściwymi interwencjami: nieadekwatne
  • reakcje systemu często dotyczą osób dopiero na początkowym etapie uzależnienia/szkodliwego używania
  • narkotyków, które dodatkowo posiadają dość poprawną sytuację rodzinną i środowiskową.
  • Osoby te zamiast być leczonymi ambulatoryjnie, trafiają do programów rezydentalnych,
  • długoterminowych ośrodków, gdzie stanowią znaczący bywa, że przeważający odsetek pacjentów.
  • Deficyt świadczeń dla osób starszych i głęboko uzależnionych, w tym przede wszystkim deficyt
  • leczenia substytucyjnego, skutkuje wykluczeniem społecznym i śmiertelnością tych osób,
  • czy wysokim odsetkiem osób uzależnionych odbywających karę więzienia.
  • Ciężar niewłaściwych interwencji, spada nie tylko na osoby z problemem narkotykowym
  • (odbierając im resztki nadziei), ale też na ich rodziny, skazane na wieloletnie ponoszenie destrukcyjnych
  • konsekwencji związanych z zamieszkiwaniem pod jednym dachem z uzależnionym
  • (rozwody, demoralizacja rodzeństwa osoby uzależnionej, utraty praw rodzicielskich, itp.).
  • Dodatkowo, praktyka samoobrony rodzin poprzez „wyrzucenie narkomana z domu” – zalecana przez wielu
  • terapeutów – nakłada się na deficyt programów substytucyjnych oraz brak schronisk dla bezdomnych,
  • czynnie używających narkotyków, co skutkuje nie tylko szybką i wielowymiarową degradacją takich osób,
  • ale też wspiera groźną dla publicznego zdrowia i bezpieczeństwa narkomanię uliczną i podnosi wskaźniki
  • wykluczenia społecznego. Niestety, terapeuci mając w praktyce do dyspozycji tylko jedno dostępne
  • narzędzie – ośrodek stacjonarny – skazani są w większości na ponoszenie porażek i na nieskuteczne interwencje.
  • Zdaniem autorów Raportu, to źle prognozuje  sukcesowi znowelizowanej Ustawie o Przeciwdziałaniu
  • Narkomanii, gdzie wycofana w pewnej mierze represyjna reakcja prawa (art. 72), ma być zastąpioną
  • skuteczną i wszechstronną pomocą i leczeniem.

 

Raport identyfikuje niekorzystne zjawiska świadczące bezpośrednio o uprzywilejowanej pozycji

lecznictwa stacjonarnego.

•     Pacjent korzystający z oferty ośrodków rehabilitacji, może z takiego leczenia korzystać

bez żadnych ograniczeń czasowych (zmieniając placówki), ponieważ jest to świadczenie

niereglamentowane. Mamy tu do czynienia z kosztownym dla podatnika zjawiskiem

„turystyki ośrodkowej” (według danych Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka 75 %

pacjentów ośrodków, już się w nich wcześniej leczyło).

•     Ośrodek rehabilitacji stacjonarnej, nie jest zobligowany do wykazywania żadnych wyników

ukończonych terapii i mimo to dobrze prosperować.

•     Według przedstawionych szacunków, w 1/3 ośrodków (społecznościach terapeutycznych),

liczba ukończonych terapii w roku, jest niższa od liczby zatrudnionego w nich personelu terapeutycznego.

Według danych z 2006 roku (jedynych tego typu danych, do których autorom Raportu udało się dotrzeć),

w ośrodkach tych na jednego członka personelu merytorycznego przypada średnio 0,8 ukończonych terapii.

Te liczby mają dodatkową wymowę w świetle danych o kosztach działania jednego ośrodka. To obecnie

od 1 do 1,5 mln złotych rocznie.

 

Lecznictwo „narkotykowe”, zdaniem autorów opracowania, zastygło w przyjętych 30 lat temu formułach

(w bardzo wielu ośrodkach stacjonarnych praca jest nadal dominującą formą oddziaływań, terapia jest

natomiast stosowana marginalnie),  nie wykazuje zainteresowania modernizacją, ani dyskusją o swoich problemach.

Dobrego samopoczucia większości przedstawicieli środowiska terapeutycznego nie narusza fakt, że nadpodaż usług

w jednym sektorze świadczeń leczniczych i pomocowych jest okupiona ciężkimi deficytami w innych.

 

Raport zawiera także elementy optymistyczne. Wskazuje Mazowsze jako wyróżniający się region w Polsce,

gdzie struktura świadczeń jest najbardziej adekwatna do potrzeb i zrównoważona. Na Mazowszu w 2009 roku,

rozkład finansowania  lecznictwa stacjonarnego w stosunku do nakładów na lecznictwo ambulatoryjne i

substytucyjne wynosił w przybliżeniu 50/50 (jak już zostało wspomniane, średnia dla Polski to 75% nakładów

na lecznictwo stacjonarne i 25% na ambulatoryjne i substytucyjne).

 

Liczba miejsc leczenia substytucyjnego:

 2005 2007 2010
POLSKA WARSZAWA POLSKA WARSZAWA POLSKA WARSZAWA
969 289 1522 600 2000 1000

 

 

Znaczne środki na rozwiązywanie problemów narkotykowych na Mazowszu przeznacza stosunkowo zamożna

Warszawa, którą można wskazać jako przykład kreatywności, racjonalnej polityki leczniczej, a także dobrej

współpracy z Narodowym Funduszem Zdrowia (Mazowiecki Oddział Wojewódzki NFZ jest jednym z bardzo

nielicznych, gdzie pilnuje się równowagi w dostępie do świadczeń leczniczych). Zrównoważona polityka pomocy

ostatnich dwu stołecznych administracji, zredukowała narkomanię uliczną do niewidocznego niemal poziomu.

W roku bieżącym – między innymi dzięki współpracy Krajowego Biura ds. Przeciwdziałania Narkomanii,

z Polską Siecią Polityki Narkotykowej i z Biurem Rzecznika – nastąpiły znaczące, pozytywne zmiany w

strukturze świadczeń w regionach opolskim, pomorskim i warmińsko mazurskim. Pojawiły się tam nowe

placówki ambulatoryjne udostępniające leczenie substytucyjne (w warmińsko – mazurskim zakontraktowano

świadczenie, od 01 stycznia 2012).

Należy tu dodać, że aktualnie tylko dwa regiony są na mapie leczenia substytucyjnego białymi plamami,

są to województwa podlaskie i podkarpackie.

 

Niestety, poziom dostępu do leczenia substytucyjnego sytuuje Polskę na jednym z ostatnich miejsc w Europie,

za to w przypadku terapii rezydentalnych, dostępność do nich daje nam jedno z pierwszych miejsc w świecie.

Wadliwa struktura polskiego lecznictwa wynika głównie z niewłaściwego rozumienia potrzeb społecznych przez

samorządy, kreujące w regionach i większych miastach politykę leczniczą, ignorowanie przez nie priorytetów

krajowych strategii leczniczych (Narodowego Programu Zdrowia, Krajowego Programu Przeciwdziałania Narkomanii,

Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego). Wynika też z lokalnych wpływów dużych organizacji

pozarządowych, wspierających monopolistyczną pozycję lecznictwa stacjonarnego i niefarmakologicznego.

Niebagatelny wpływ na sytuację, ma zdaniem wielu ekspertów nierozwojowy model lecznictwa substytucyjnego.

Leczenie to, według autorów Raportu można szerzej udostępnić przez umożliwienie jego prowadzenia licencjonowanym

gabinetom lekarskim.

 

Są regiony, które pokazują jak wiele można zrobić za stosunkowo niewielkie pieniądze (małopolski, lubelski), ale też

takie, które pokazują jak niewiele można zrobić mając w dyspozycji znaczne środki. Najbardziej znamienny jest

przykład regionu pomorskiego. W województwie tym nakłady na lecznictwo narkotykowe należą do rekordowych.

W 2009 roku było to 42,3 tys. złotych na 10 tys. mieszkańców. To relatywnie dużo, biorąc pod uwagę, że średnie

finansowanie świadczeń narkotykowych dla całego kraju to 29,6 tys. zł na 10 tys. mieszkańców. Więcej od

pomorskiego NFZ przeznaczono w lubuskim (122,3 tys. zł/10 tys. mieszkańców!) i w mazowieckim (48,7 tys. zł),

jednak na Pomorzu w 2009 roku na lecznictwo ambulatoryjne przeznaczono tylko 13 % nakładów, zaś na lecznictwo

stacjonarne całą resztę, czyli  87%. Leczenie substytucyjne, udostępniono w tym regionie dopiero w listopadzie 2011r.

Dla optymalizacji polskiego modelu pomocy osobom używającym narkotyków potrzebne jest respektowanie przez

samorządy i NFZ priorytetowych zadań wskazanych w krajowych strategiach ochrony zdrowia. Tylko wtedy uda się

zmienić politykę świadczeniodawców – organizacji pozarządowych, które, jak wykazuje Raport, niemal w całości

finansowane są ze środków publicznych.

Na koniec chcemy jeszcze raz dodać, że adekwatna do potrzeb społecznych struktura lecznictwa warunkuje osiągnięcie

celów zakładanych przez znowelizowaną, działającą od 9. grudnia 2011 roku, Ustawę o Przeciwdziałaniu Narkomanii, w szczególności jej zapisów odnoszących się do wzmocnienia zasady „leczyć zamiast karać”.

 

Z wyrazami szacunku,

autorzy Raportu Rzecznika Praw Osób Uzależnionych

 

 

Nakłady na leczenie stacjonarne oddziałów wojewódzkich NFZ w przeliczeniu na 10 tys. mieszkańców